czwartek, 15 września 2011

PantheVera- czyli balsam od firmy Calmaderm

Jakiś czas temu dostałam przemiłą wiadomość, a mianowicie propozycję współpracy z firmą Calmaderm. Byłam lekko zaskoczona, że ktoś sam z siebie proponuje mi taką współpracę ale niezmiernie się ucieszyłam. Po kilku dniach dostałam paczkę w której znajdował się krem do rąk, krem do stóp i o to ten specyfik, który najbardziej przypadł mi do gustu ( oczywiście pozostałe kosmetyki też zostaną opisane, bo zasługują na to) a dokładnie balsam do ciała PantheVera.
Szczerze mówiąc to mój pierwszy kontakt z tą firmą i mam nadzieję, że nie ostatni :) Szkoda tylko, że firma nie ma jeszcze dużego wyboru asortymentu ale pewnie to się zmieni ;)

Przejdźmy do rzeczy. Chcę Wam przedstawić balsam, który poradził sobie z moją skórą. 

Krótki opis producenta
"Aloes łagodzi podrażnienia, chłodzi i silnie regeneruje zaczerwienioną skórę.W składzie znajduje się  40 % ekstraktu ze stężonego aloesu oraz 5 % D-Panthenolu, który dobrze wnika w skórę łagodząc i gojąc podrażnienia, swędzenia i zaczerwienienia.. Wspaniale uzupełnia się z tymi dwoma składnikami olejek jojoba, który odżywia, zmiękcza, nawilża i natłuszcza naskórek. Doskonale wchłania się w skórę, zapobiega jej wysuszeniu poprzez wzmocnienie warstwy cementu między komórkowego.

Dzięki swoim właściwościom PantheVera jest idealny do stosowania po opalaniu ,  w gabinetach kosmetycznych  po zabiegach depilacji, laserze oraz leczeniu radioterapią. Skutecznie łagodzi podrażnioną skórę, delikatnie chłodzi i uspokaja, działa nawilżająco i regenerująco, dzięki temu skóra jest przyjemnie gładka, nawilżona i napięta. Można go również stosować przy egzemie, niegroźnych urazach skóry lub po goleniu. "

Na stronie jest info, że jest zalecany po opalaniu. Ja niestety nie mogę go pod tym kątem ocenić ponieważ słońca już nie zaznałam ale.. uratował on moje ciało po goleniu :) Od czasu kiedy go używam nie muszę się obawiać czerwonych krostek, skóra jest bardzo mocno nawilżona a podrażnienia zregenerowane.
Zapach jest ładny i dosyć długo utrzymuje się na skórze.
Bardzo spodobała mi się blokada, która uniemożliwia wylanie się preparatu niechcący. Fajne zabezpieczenie przed dziećmi i przenoszeniem go w bagażach itd :)


Konsystencja balsamu jest dosyć rzadka ale to w niczym nie przeszkadza bo balsam bardzo szybko wchłania się w skórę nie pozostawiając tłustego filmu.


Cena tego balsamu to ok 27 zł za 180ml także nie jest wysoka :)
Rozglądnijcie się za nim bo jest naprawdę godny uwagi :)

14 komentarzy:

  1. hmm .. jeśli polecasz, to moze go kupię, bo ostatnio trafiam na same buble xD ;)
    zapraszam: enchaaanel.blogspot.com [;

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm... moze warto kupić ;)

    Zapraszam.
    http://kosmetykowyzawrot.blogspot.com/2011/09/loteria-bransoletka-charms.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Też go mam, ale jak dla mojej suchej skóry stopień nawilżenia jest ciut za mały :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dałabym tyle za balsam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. tez moze kupie ;d


    zapraszam do obserwowania mojego bloga ;d

    http://mademoiselle-kate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. hej, przepraszam że tyle to trwało ale nie miałam głowy do krojenia fimo :) wyślij mi na maila adastrzyza@gmail.com swój adres, gdzie mogę wysłać ozdoby. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. nazwa kojarzy mi się z pantenolem. Czy on ma jakieś właściwosci kojące albo na oparzenia?


    zapraszam do siebie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawy balsam i ma pompkę :) same plusy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kosmetyki kolorowe MIYO są w drogeriach Jaśmin i Koliber :) może znajdziesz również u siebie. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aaa, uwielbiam aloes :). To coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Również go testuję. Ratuje moją skórę po solarium :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie widziałam nigdzie tych kosmetyków, firmy rownież nie znam.

    OdpowiedzUsuń