piątek, 3 lutego 2012

Francuska glinka zielona- uwaga drastyczne zdjęcie :D

Chcę pokazać Wam dzisiaj francuska glinkę zieloną z której jestem baaardzo zadowolona !! :)
Dziewczyny jeśli chcecie dowiedzieć się dokładnego opisu glinki przeczytajcie proszę tekst niżej inaczej opis nie ma sensu :)


Na początek co mówi producent?

Francuska glinka zielona podobnie jak reszta glinek dostępnych w naszym sklepie jest w 100% naturalna i wykorzystywana od kilku tysięcy lat.
Swój zielony kolor zawdzięcza zawartym w sobie żelazie i miedzi. Początkowo w postaci proszku ma szaro-zielony kolor. Po rozpuszczeniu w wodzie ma piękny zielono - morski odcień.
Działanie glinek można porównać do działania magnezu, gdzie dodatnie naładowanie glinki przyciąga do siebie ujemne toksyny, niwelując je z organizmu, daje to w konsekwencji wspaniałe działanie oczyszczające.
Najbardziej znana ze wszystkich glinek - glinka zielona posiada ponadto działanie przeciwbólowe, dezynfekujące, nawilżające i odżywcze. Posiada około 20 różnych minerałów istotnych dla organizmu, takich jak: krzem, magnez, wapń, potas, fosfor, sód i inne a także wiele mikroelementów i pierwiastków śladowych, m. in. selen, molibden, cynk.
Swoje zastosowanie ma zarówno wewnętrzne jak i zewnętrzne. Chłonne właściwości zielonej glinki oprócz usuwania zewnętrznych zanieczyszczeń skóry odpowiednio ją nawadniają i ujędrniają. Dodatkowo złuszcza naskórek, zwęża pory, sprawia, że skóra staje się gładka i świeża.
Stosowana, jako maseczka pomaga w zaburzeniach serum; nadmiaru (cera mieszana, tłusta, trądzikowa), i zbyt małej ilości (cera naczyniowa, sucha, łuszcząca się, ze skłonnością do zmarszczek) działa antycellulitowo. Bardzo dobrze działa na jasną i wrażliwą cerę.


Są dwie możliwości użycia i przygotowania glinki, w moim przypadku był to sposób pierwszy do skóry  suchej, zwiotczałej i zmęczone, drugi jest do skóry tłustej i trądzikowej.

Do około 2 łyżek glinki dodać ok.1,5 łyżki wybranego oleju, wymieszać i nałożyć bezpośrednio na skórę. Po około 20 minutach zmyć ciepła wodą.


Ja dodałam do niej oleju z winogron. Wymieszała się cudownie dając piękny zapach, bez żadnych gródek itd jak było w przypadku glinki marokańskiej. Uzyskałam bardzo fajną konsystencję, mega łatwą w aplikacji.


Glinkę trzymałam na twarzy ponad 20 minut po czym zaczęła troszkę zasychać i tj. pienić się[?!] zrobiła się taka milimetrowa pianka :)
W zmywaniu jest bardzo przyjemna, łatwo się jej pozbyć i nie pozostają żadne ślady.
UWAGA UWAGA :D hahaha fajna fotka :P




A jaki uzyskałam efekt po zmyciu? Glinkę zrobiłam już 3 razy, w tym momencie jest na wykończeniu a efekt.. nadal pozostał!!

Przede wszystkim od razu czuć, widać, że jest to naturalny kosmetyk, w żadnym stopniu nie podrażnia mojej twarzy. Skóra jest mega nawilżona, zero ściągnięcia!! Jest mocno napięta i promienna!

Cena takiej glinki to 5,50 zł za 50 g w sklepie www.e-naturalne.pl, glinkę znajdziecie TUTAJ .

Sama mam zamiar kupić jeszcze glinkę czerwoną ale rozejrzę się za innymi kosmetykami i zrobię większe zamówienie. Ja jestem absolutnie zakochana i polecam glinkę przede wszystkim dla osób z cerą suchą tak jak moją, nie wiem jak jest w przypadku cery tłustej :)
Mam nadzieję, że dotrwałyście i coś z tego wyniesiecie :)
Pozdrawiam!!

19 komentarzy:

  1. Musze wyprobowac, cena jest zechecajaca ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam okazję testować i bardzo mi przypasowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię glinkę zieloną za dobre oczyszczenie oraz różową za łagodzenie podrażnień.Stosuję od dawna i regularnie do nich wracam. A nie dodajesz wody?Tylko sam olej.Sama dodaję tylko wodę ale myślę nad dodaniem jakiegoś oleju ale sama nie wiem jakiego

    OdpowiedzUsuń
  4. przydałaby mi się zielona glinka, jak na razie mam tylko marokańską i używam też spiruliny jako maseczki i jestem w nich obu bardzo zadowolona. uwielbiam wszelkie maseczki i kiedyś wypróbuję zieloną i czerwoną glinkę, jak skończy mi się marokańska :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wygladasz niczego sobie :) przynajmniej to dowod na to, ze stosujesz :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Twarzowe zdjecie!:D
    Hehe, nie no kusi mnie ta glinka, ale ja mam właśnie cerę tłustą (a nawet bardzo) i nie wiem jak by się sprawowała.

    OdpowiedzUsuń
  7. zaciekawiłaś mnie :) muszę o niej pomyśleć. ostatnio mam cerę suchą jak wiór :(

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm... bardzo ciekawie ją opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zielonej glinki nie powinno się mieszać metalową łyżeczką, tylko drewnianym patyczkiem albo czymś z platiku! Fotka twarzowa :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dlaczego?:D Pierwsze słyszę :D

      Usuń
    2. Bella ma rację :)
      Sama zielona glinka mnie zaciekawiła :) miałam już do czynienia np: z czerwoną i byłam bardzo zadowolona :)

      Usuń
  10. czytałam że jest dobra dla cery trądzikowej a ja taką mam, myślałam o zakupie maseczki duo ziaja ale bardziej się opłaca chyba kupić samą glinkę i zrobić sobie maseczkę ;d

    OdpowiedzUsuń
  11. przymierzam się do zakupu glinki zielonej - mam nadzieję, że zrobi dobrze mojej tłustej skórze

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam glinki, kupuję wprawdzie gotowce, ale spróbuję kiedyś sama coś zamieszać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. lubie glinki i stosuje je po peelingu korundem, a lubię algi z glinką czerwoną firmy Estien, a korund jest doskonaly

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie przystępuje do dzieła :) mam cerę mieszana z trądzikiem, glinke polecił mi dermatolog. Strona e-naturalnie jest świetna a ich produkty są cudowne, mam różne oleje, mikrodermobrazje, masła do ciała i glinke. Bardzo naturalnie a efekt jak po najlepszym Spa

    OdpowiedzUsuń