środa, 4 kwietnia 2012

Mój nos to pokochał :D

Od ponad miesiąca używam balsamu Pharmaceris i tego oto cuda na zmianę! Pokochałam ten balsam z Lirene za jego nawilżenie ale i za... ZAPACH!!
Dziewczyny, żebyście tylko poczuł jak on pachnie.. ja się rozpływam. Pachnie małym dzieckiem. Ale nie takim zapachem kremu różowego Babydream tylko chusteczkami do dupki :P
Balsam dzięki specjalistycznej formule lipidowej skutecznie regeneruje i odżywia skórę.  Składniki formuły doskonale pielęgnują skórę zapewniając jej korzyści niezbędne dla 100% regeneracji. Formuła lipidowa z olejem brzoskwiniowym odbudowuje i wzmacnia naturalny płaszcz lipidowy skóry.  Wosk z oliwek w połączeniu z alantoiną uzupełnia niedobory substancji odżywczych niwelując uczucie napięcia i szorstkości. Glucam® wiąże i trwale utrzymuje wodę w naskórku przywracając jędrność i elastyczność.  Gliceryna przywraca skórze miękkość, usuwając mikropęknięcia i zgrubienia. Kremowa konsystencja zapewnia przyjemne rozprowadzanie produktu i szybkie wchłanianie.



Konsystencja jest niesamowita, szybko się wchłania. Pięknie nawilża, nie zostawia tłustej powłoki i nie ciągnie się po piżamie :D
Ale  najważniejsze.. pachnie cudownie, siedzie z nim przy biurku i wącham, to coś znaczy... :))


Kupię go na pewno ponownie ze względu na sam zapach.. to mi wystarcza :))
Jestem zakochana!!
 

Cena to ok 12,99zł za 250 ml
i 16,99 zł za 400ml 
Jestem na tak! o tak!

19 komentarzy:

  1. zapach dziecka ... no ciekawe porównanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam swoj z garniera i jakos nie idzie mi jego zuzycie. jak juz zuzyje to na pewno zdecyduje sie na ten lirene ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie przepadam za zapachem dzieci :D Ale chętnie wypróbuję cudeńko przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. noto moze i ja sie skusze skoro sie szybko wchłania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię to uczucie gdy kosmetyk ładnie pachnie, przywołuje nam wspomnienia czy też ma się ochotę go zjeść, aż chce się stosować taki produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, każdy ma jakiś swój ulubiony, nietypowy zapach :D.

    OdpowiedzUsuń
  7. AMMMM! CIEKAWE ciekawe!
    pozdrawiam
    Majorka

    OdpowiedzUsuń
  8. aaa chyba sie skusze :D:) uwielbiam dzidziusiowe kosmetyki, a skoro pachnie takim bobo to czemu nie!:D

    OdpowiedzUsuń
  9. hahah chusteczki do dupki fajnie to ujęłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  10. jak dla mnie rzeczy z lirene - wszytskie sa rewelacyjne ;|D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten balsam i peeling z tej serii- zapachy mają bardzo przyjemne i działanie nawet niezłe jak za takie pieniądze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Musze go powąchać jak go ujrzę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie określiłaś zapach. xdd
    Teraz mnie o będzie zastanawiać. ; p

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie miałam żadnego balsamu z lirene

    OdpowiedzUsuń
  15. hahha dupki ;p Jak bede go gdzieś widziała to powącham ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapraszam do odpowiedzi na TAG:
    http://www.malinka2709.blogspot.com/2012/04/tag-reading-is-cool.html

    OdpowiedzUsuń
  17. No to jestem ciekawa tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam całą czerwoną serię Lirene :)

    OdpowiedzUsuń