środa, 11 lipca 2012

POSTANOWIONE !! :)))))

Postanowiłam.. nie kupuje zbędnych kosmetyków. Koniec z tym, zdałam sobie sprawę, że tracę fortunę na kosmetyki, których nigdy w życiu nie zużyję do końca. Pielęgnacje będę kupować na bieżąco, żele, szampony itp. Ale kolorówka? Cienie, szminki? Jezuu mam ich tyle, że nie skończą się nigdy.


Wolę przeznaczyć te pieniądze na rzeczy potrzebniejsze. Mam zamiar odłożyć wypłaty na kursy i zdecydowanie wolę robić zakupy ciuchowe. 
Także... postanowione :)) 
Co o tym myślicie?

24 komentarze:

  1. trzymam kciuki abyś wytrwała w postanowieniu :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram i sama staram się to u siebie wprowadzać. Zwłaszcza jeśli chodzi o pielęgnację. Pierwsze denka wylądowały w torbie i czekają na posta:)

    Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  3. Też wolę inwestować w ubrania, na dłużej starczą i przynajmniej posłużą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia w dotrzymaniu obietnicy:) Trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. podziwiam Cię, ja jeszcze nie dojrzałam do odwyku. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja sobie już ze sto razy obiecałam, że nie będę kupować zbędniaków, jednak gdy widzę promocje w Rossmannie biegnę łamiąc nogi :)
    Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uważam także, iż nie do końca widać po twarzy, jakich kosmetyków się używa. I teraz staram się wyszukiwać perełek. Lepiej wydawać pieniądze na kursy, doskonalenie siebie czy nawet ubrania niż kosmetyki, tyle że one bardzo kuszą. Warto jednak wykorzystywać w miarę na bieżąco. 2 podkłady, 2 pudry, parę pomadek itp. Ale cieni dużo, bo trzeba się bawić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No ograniczenie zawsze jest potrzebne:>> Aczkolwiek mam nadzieję, że w tym nie wytrwasz bo o czym będziemy czytać? :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę powodzenia. :)
    Ja co prawda aż tyle kolorówki nie mam żeby jej sobie odmówić, ale kupuję ją z rozsądkiem. 10 róż mi nie potrzebny. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia. Trzymam za słowo :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ja podjęłam takie wyzwanie w czerwcu i udało się, założyłam że kupię tylko to co niezbędne i zaprzestałam na wacikach i patyczkach do uszu. Na lipiec postanowiłam przeciągnąć to postanowienie i na razie jest oki. Życzę powodzenia i wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzymam kciuki żebyś wytrwała w postanowieniu:))) :*

    OdpowiedzUsuń
  13. powodzenia! ja też powoli do tego dojrzewam :) ale te promocje... no ale w tym miesiącu chyba też już nic nie kupię z kosmetyków - na razie mam wszystkiego pod dostatkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  14. hej koledzy z abakusa!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Trzymam kciuki! Ja co chwilę się łapię na tym, że kupuję coś bez sensu w euforii.. Ale ostatnio to zmieniam równiez:)

    OdpowiedzUsuń
  16. OOOO TAK!! To jest bardzo dobre postanowienie :D
    Jednak czy tak naprawde kobiety są w stanie wytrzymać bez kupowania nowości? Nawet jeśli ich nie porzebują ?

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam identycznie, odkąd zorientowałam się, że mam 3 duże palety Inglot i ich nie zużyję nigdy :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Hahhaha powodzenia :) Ja dostalam miano zakupoholiczki od mamy. I że pośle mnie na terapie. Cytuję "Gdybyś nie rzuciła pracy, to mogłabyś wydawać na co chcesz. ALe rzuciłaś, to nie będziesz wydawać pieniędzy, których nie masz' :D

    OdpowiedzUsuń
  19. 3-mam kciuki i życzę wytrwałości - w moim przypadku jeśli chodzi o kosmetyki często sobie mówię dość a potem przytargam coś do domu;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Życzę powodzenia, ileż ja razy sobie to obiecywałam!

    OdpowiedzUsuń