poniedziałek, 30 lipca 2012

Puder- za i przeciw.

Jestem ciekawa czy wśród bloggerek znajdzie się przeciwniczka używania pudru na podkład? Ja jestem oczywiście za, ale jeśli jest to zrobione tak aby puder nie był widoczny. Wiadomo, że nikt nie lubi jak twarz nam się świeci, ale osobiście wolę promiennie wyglądającą twarz, lekko błyszczącą [ bez przesady oczywiście ] niż suchy puder włażący w pory..

Najbardziej jestem za używaniem pudrów sypkich, którymi możemy ładnie stopniować krycie, i oczywiście z użyciem odpowiedniego pędzla...

 Absolutnie jestem przeciwna używania tzw, gąbek czy puszków dodanych do pudrów w kamieniu, które po prostu oklejają naszą twarz grubą warstwą.

Efekty są różne, dużo osób jest po prostu zwolennikami efektu całkiem matowego na twarzy, ja nie.
Nigdy nie zdecydowałabym się na aż tak widoczny puder.


Poza tym, źle dobrany podkład to też temat do długich rozmyśleń... :D


I absolutnie nie chodzi mi o taki efekt promiennej twarzy... :P Bardziej jestem za :



A Wy co myślicie na temat mocno przypudrowanej matowej skóry, wyglądającej na wysuszoną suszarką, pudrze wchodzącym w pory, podkreślającym suche skórki, i nie daj Boże, źle dobranym odcieniu?
Jak dużo z Was używa pudów w kamieniu aby zmatowić swoją skórę?
Ja osobiście nie po to nawilżam swoją twarz, żeby później pokryć ją sucharem..

20 komentarzy:

  1. Ja używam pudru w kamieniu matującego z Rimmela, ale właśnie dopóki używałam gąbeczki, która kupiłam nakładało się na twarz za dużo pudru i efekt byl taki, że wyglądałam dużo gorzej niż gdybym wcale nie używałam podkładu i pudru. Dopiero gdy zaczełam nakładać go troszkę pędzlem efekt jest naturalny i mam ładną twarz, z której jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W moim przypadku połączenie krem matujący (ew. krem z filtrem) + puder skutecznie zastępuje podkład - daje najbardziej naturalny z możliwych efektów.
    Wszystko jest dla ludzi, ale wszystko z umiarem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach,żeby to było takie proste uzyskać efekt prominnej cery mi się zdarzy raz na ruski rok ;)

    Mnie w sumie bardziej służą właśnie pudry w kamieniu, te sypkie jakoś tak sztucznie i "mącznie" wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie chciałabym mieć, aż tak wypudrowanej twarzy. Nie jestem zwolenniczką tego typu makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam tego w kamieniu, ale oczywiście pędzlem. Niestety moja skóra świeci się momentalnie w strefie T :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Boze...ta blondyna faktycznie przesadzila....Ja najchetniej uzywam na podklad pudru Bourjois.Ale nie zawsze...zalezy od nastroju i przede wszystkim gdzie sie wybieram.I wychodzi calkiem sympatyczny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja pawie zawsze delikatnie przypudrowuję twarz:) Ale niektórzy nie mają umiaru czasem wygląda to aż śmiesznie;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam pudrów transparentnych. Zależy mi tylko na zmatowieniu twarzy:) I nakładam go zawsze pędzlem w niewielkiej ilości:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja używam pudru w kamieniu ale transparentnego, niestety mam tłustą twarz i musze ją matowić

    OdpowiedzUsuń
  10. Ha, a ja tylko w wyjątkowych sytuacjach używam podkładu :)
    Zazwyczaj wystarcza punktowy korektor i kompakt, ale nakładany jak puder, czyli dużym, kudłatym pędzlem. Obecnie używam Sephorowego kompaktu "mineralnego", ale chciałabym poszukać czegoś z Polski - wiecie czy któryś z naszych producentów ma w ofercie kompakt w kamieniu?

    Też lubię naturalną, czyli jak by na to nie patrzeć lekko błyszczącą, skórę. Zupełnie zmatowiona kojarzy mi się z maską

    OdpowiedzUsuń
  11. ja na co dzień nie używam pudru i też bardzo rzadko podkładu. Za to gdy jest jakaś okazja albo ważne wyjście to sprawdza się u mnie duet Revlon Colorstay + Fixer Essence

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja od pewnego czasu zostawiam cerę rozświetloną. Zakochałam się w taki looku. Matowe wykończenie wygląda nie najlepiej. Warto użyć chociaż odrobinę rozświetlacza :)

    Zapraszam do siebie na rozdanie bransoletek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja po nałożeniu podkładu czasem przypudrowuję delikatnie pędzelem twarz pudrem transparentnym, daje to ładny efekt, ale trzeba to robić uważnie i nie przesadzać, nie mówiąc już o odpowiednim doborze kolorów

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta druga to jakaś masakra, jak można tak wyjść na ulicę i pokazać się ludziom. Ja używam sypkiego, ale dosłownie aby tylko omieść twarz, bo i tak jest podkład. A teraz latem nakładam tylko krem. Odpoczywam na urlopie wiec daje też mojej skórze urlop :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Prawda jest taka, że puder po prostu nie łatwo jest dobrze nałożyć. Ja szczerze mówiąc wolę się świecić niż wyglądać jak wytarzany w pudrze suchar :P Jeśli zaś chodzi o celebrytów to oni noszą makijaż fotograficzny na wszelkich galach i występach, a jak wiadomo taki makijaż zawsze jest ciężki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja używam transparentnego pudru w kamieniu i jestem bardzo zadowolona. Już nie wyobrażam sobie bez niego wyjść na ulicę.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja uzywam pudru bo bez niego moja twarz zaczyna sie swiecic strasznie szybko a podklad poprostu znika... ale latwo nalozyc go zle szczegolnie w czasie poprawki w ciagu dnia

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie nakładam pudru na podkład. Używam podkładu mineralnego i to mi wystarcza. Pudru używam baaardzo rzadko np. w sytuacji gdy jest już wieczór twarz mi się świeci to leciutko ją przypudruję, ale ogólnie pudrów nie lubię :P

    OdpowiedzUsuń
  19. okropne te zdjęcia :(
    niem mam problemów z nadmiernym świeceniem się
    do odświeżenia używam pudru w pędzlu z sephory i twarz znów staje się matowa i nieskazitelna
    na puszkach i gąbeczkach mam wrażenie,że bakterie mnożą się w tempie błyskwicznym
    a później czemu twarz taka 'upstrzona'
    :)

    OdpowiedzUsuń
  20. i ja tez się zaliczam do tych, które lubią ufiksować podkład na twarzy ;)
    używam puder transparentny z kryolanu. Jak mi zależy na efekcie HD to nakładam go puszkiem, na codzień wystarczy mi duży pędzel :)

    OdpowiedzUsuń