wtorek, 4 grudnia 2012

Eye Base KIKO :)

Do tej pory używałam bazy pod cienie z Bell i KOBO. Oby dwie lubię, Kobo używam namiętnie jednak traci on swoja konsystencje. Ale teraz... zakochałam się ponownie :) Mowa tutaj o bazie pod cienie z KIKO.


Moje oczy ją polubiły, jest hipoalergiczna i bez parabenów. Niestety nie udało mi się zrobić dokładnego zdjęcia jak baza podbija kolor ale dobre zdjęcie jest u Sroczki.





Koszt bazy ok 30 zł, szkoda tylko, że nie jest nigdzie u nas dostępna.

8 komentarzy:

  1. Szkoda, że jest niedostępna, bo pilnie szukam bazy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używałam z Kobo i Essence, tę z Kobo bardzo lubię :) Szkoda, że Kiko nie jest u nas dostępne :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wciąż żałuję, że nie mamy dostępu do Kiko, bo mają fantastyczne odcienie lakierów, zaś sama baza wygląda bardzo przyjemnie. Ma konsystencję takiego lekkiego podkładu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też ja kocham:)dorównuje z cala pewnością tej z Urban Decay z tym,że kosztuje o połowę mniej :))Ja mam dostep do KIKO i ciesze się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a gdzie mozna dostac tę baze?;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fakt, szkoda, że nie mamy dostępu do KIKO :(

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie, ciekawe czemu te marki omijają szerokim łukiem nasz rynek

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdzie taką bazę można kupić?

    OdpowiedzUsuń