czwartek, 4 kwietnia 2013

Coś za bardzo pochwalone...

... czasami nie spisuje się tak jak powinno. Ogólnie nigdy nie miałam problemu z doborem szamponu. Wystarczy, że nie będzie obciążał. Nigdy żaden szampon nie spowodował podrażnień mojej skóry, łupieży itp. Jednak jest coś "specjalistycznego" coś co absolutnie nie powinno zaszkodzi a wręcz pomóc, takich szkód narobiło. Mowa tutaj o szamponie marki Flos-Lek -specjalistycznym produktem do włosów.


ELATABion R- szampon regeneracyjny do włosów suchych i zniszczonych. Hmm ciężko mi opisać ten produkt. Jeśli chodzi o jego działanie, ładnie oczyszcza włosy, ma w miarę przyjemny zapach i nie obciążą. W dodatku bardzo utrudnia rozczesywanie, u mnie wywołał łupież oraz chwilowe swędzenie zaraz po umyciu głowy. 


Jestem bardzo ale to bardzo rozczarowana, pokładałam w nim duże nadzieję. Poza tym jest bardzo słabo wydajny. 


Przypominam, że szampon zadziałał tak na mnie. Nie wiem jak może sprawdzić się Was. Miałyście ten szampon? Działo się u Was coś podobnego? Pozdrawiam!

6 komentarzy:

  1. widzę, że coś jak z moimi doświadczeniami z płynem micelarnym, również tej firmy ;) pisałam ostatnio recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie miałam żadnego szamponu z tej firmy i na razie mnie nie korci.

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktem jest, że szampon jest mało wydajny. Dla mnie jest on jednak wybawieniem gdy inne szampony mi zaszkodzą. Łagodzi skórę głowy, likwiduje swędzenie. Ile głów tyle opinii;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nawet nie wiedziałam, że Floslek ma szampony. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda, że podrażnił :( ja go nie miałam i raczej nie kupię

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie ten szampon zrobił masakrę na włosach :/

    OdpowiedzUsuń