niedziela, 9 lutego 2014

Baza pod podkład KOBO.

Z bazami pod podkład jest najczęściej tak, że albo jest  świetne i nie chcemy szukać innej, albo trafiamy na takie, które zapychają, rolują się, mają wysokie ceny i wcale nie utrwalają naszego makijażu. Praktycznie tak samo jak z bazami pod cienie. Dzisiaj jednak chciałabym napisać Wam o bazie z KOBO, która zdecydowanie zalicza się do tej pierwszej grupy. Urzekła mnie przede wszystkim swoja ceną, konsystencją i działaniem. 

Używam tej bazy na większe wyjścia od około pół roku- jak widać zużycie jest na około centymetr, ponieważ wystarczy dosłownie kropla aby nałożyć odpowiednią ilość na całą twarz. Jeśli chodzi o konsystencję jest dosyć rzadka dzięki temu bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy.  Składniki aktywne:
- hydromani l(kompleks naturalnych cząsteczek z roślin Tara) aktywnie nawilża skórę przez 24 h,
- olejek makadamii - wyraźnie zmiękcza i uelastycznia naskórek oraz łagodzi podrażnienia i wygładza wysuszoną skórę,
- alantoina regeneruje naskórek i przyspiesza odbudowę skóry,
- kompleks witamin E, C, F tworzy naturalny filtr ochronny na skórze.


Baza  ma za zadanie wygładzić i nawilżyć skórę oraz ułatwić nakładanie podkładu. I robi to. Jestem bardzo zadowolona z jej działania. Nigdy nie miałam z nią problemów jeśli chodzi o jakiekolwiek zapychanie, bądź wypryski, podrażnienie itd. Ale to pewnie też zasługa tego, że nie używam jej zbyt często, nie wiem jak sprawdzałaby się u osoby, która używałaby jej codziennie. 



Cena bazy to około 19 zł w każdej drogerii Natura, zauważyłam, że często są promocje na kosmetyki KOBO. Nie widzę sensu przepłacania, skoro ta baza robi wszystko czego oczekuję. Używałyście jej? Jakie są Wasze ulubione bazy pod podkład? 

Zapraszam także na rozdanie TUTAJ. Pozdrawiam.

24 komentarze:

  1. Nie polubiłam się z nią. Miałam wrażenie, że kompletnie nic nie robi.. a do nawilżenia wolę zwykły krem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po prostu na twojej twarzy jest oporna :)

      Usuń
  2. Chętnie bym ja przetestowala sam sklad juz zachęcająco brzmi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze okazji wypróbować tej bazy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyższy czas jeśli chciałabyś coś nowego :)

      Usuń
  4. Miałam tą bazę i szczerze przyznam, że nie warto. Równie dobrze sprawdza się krem, który kosztuje mnie 5 zł mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja baz pod makijaż nie używam - zresztą pudry czy fluidy raczej też tylko jesienią czy zimą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bazy też używam od wielkiego dzwonu:)

      Usuń
  6. ciekawa baza....a czy jest wersja dla tłustych cer?

    OdpowiedzUsuń
  7. ja ostatnio ją wywaliłam, bo NIC nie robiła :( Wielokrotnie próbowałam, na różnych twarzach i nic...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziła :)

      Usuń
  8. Bazy z Kobo nie znam, a moją ulubioną jest baza z Clarins, niestety dość droga, ale jakiś czas temu udało mi się zdobyć kilka próbek w malutkich słoiczkach, które starczą na długi czas, zwłaszcza, że nie używam jej codziennie, tylko podobnie jak Ty na jakieś tzw. większe wyjścia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak rzadko używam bazy, że na pewno nie wydam tyle kasy na Clarinsa :D

      Usuń
  9. Fajna ta baza, ja miałam z Oriflame i byłam zadowolona. Na co dzień nie używam, raczej sam podkład, ale na wielkie wyjście dobrze mieć taką w swojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za kosmetykami Oriflame. Już nie jeden zrobił mi krzywdę :P

      Usuń
  10. Ja mam teraz mini-bazę z Dermiki, którą znalazłam w Shiny Boxie i też się świetnie sprawdza, ale niestety jej pełnowymiarowa wersja jest bardzo droga i chyba jej nie kupię :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Żadnej bazy pod makijaż jeszcze nie miałam, teraz zastanawiam się nad zakupem bazy z Bell.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę o niej poczytać bo nie słyszałam..

      Usuń
  12. Nie znam jej, ale od dłuższego czasu używam tylko kosmetyków mineralnych, a pod nie są inne "bazy" (a raczej primery) ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, też planuje przerzucać się na minerały :P

      Usuń