poniedziałek, 21 kwietnia 2014

MASTER KAJAL- MAYBELLINE.

Od zawsze dużo częściej używałam kredek niż linerów. Na co dzień używam brązowej bądź czarnej kredki, a linera używam w momentach kiedy mój makijaż musi przetrwać dużo więcej czasu i jest narażony na niebezpieczeństwa :D Jakiś czas temu w moje ręce wpadły nowe kredki do oczu Maybelline- Master Kajal. 


Pierwszy stożkowy liner od Maybelline o kremowej konsystencji, wzbogacony o drogocenne olejki. Reklamowany jest jako mistrz wewnętrznej linii oka - ma dawać ekstremalny kolor za jednym pociągnięciem. Koszt linera to ok 30 zł.



Bardzo fajna gładka aplikacja, konsystencja mocno kremowa, jednak nie rozmazuje się na oczach. Szczególnie przypadł mi do gustu odcień lapis blue i pitch black. Czerń jest bardzo mocno nasycona. Wygodne podkreślenie linii rzęs jak i zrobienie standardowej kreski. Zastanawia mnie jedynie moment kiedy końcówka stanie się gruba, jak ją zatemperować żeby nie uszkodzić? 
Złoty kolor jest mocno metalicznym odcieniem. Jak dla mnie świetne rozwiązanie na szybki makijaż szczególnie kiedy kredka jest tak "bardzo nie do zdarcia" :) Macie ochotę? Buziaki!

20 komentarzy:

  1. Wyglądają zachęcająco, w szczególności niebieski i złoty ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda ciekawie :) Też się zastanawiam jak to później 'naostrzyć' ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak- chyba zacznę nad tym intensywnie myśleć :)

      Usuń
    2. bo tego się nie ostrzy :P
      kajal nakłada się "poziomo" i dzięki temu nie ma potrzeby go ostrzyć - sama nie lubie tej techniki i wolę klasyczne kredki

      przykład:
      https://www.youtube.com/watch?v=BXgvQAGpTHE

      Usuń
  3. Macałam je ostatnio i wydają się być całkiem ok, tylko ja tak rzadko używam do oczu produktów innych niż cienie, że chyba się jednak nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowite natężenie kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne złoto ;) Jestem pod wrażeniem intensywności tych kolorów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie :) Są świetnie napigmentowane :)

      Usuń
  6. Pierwszy raz je widzę ale kolory są świetne- bardzo intensywne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wolę chyba tradycyjne kredki, chociaż ich pigmentacja bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie. Mnie jedynie martwi ich temperowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. złotko prezentuje się bosko, aż poczułam się zaciekawiona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. super! Ahhh żeby było więcej monet w portfelu już były by moje:)

    Pozdrawiam:)
    http://glammadz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak myślałam, że będę na nie polować podczas promocji -49 % w Rossmannie. Jednak nie w każdym są. Kuszą mnie 3 kolory (oprócz złota). Czerń - bo uniwersalna, granat - bo kocham wszystkie odcienie niebieskości w makijażu i ta zieleń - bo mam zielono-niebieską tęczówkę. A być może uda mi się wydobyć więcej zieleni z Dark Jade na oku...Ciężki wybór...

    OdpowiedzUsuń