wtorek, 1 kwietnia 2014

Zużycia: Marzec 2014

Zużyć w marcu nie ma zbyt dużo. Czyli gadka jak co miesiąc :D W kwietniu mam zamiar na prawdę przewrócić zapasy do góry nogami i zużyć to co zalega :) Ale przejdźmy do rzeczy.


1. Peeling Balea jabłko i cynamon. Przepiękny zimowy zapach, bardzo rozgrzewający. Dosyć duże mocno złuszczające drobiny.  Dla wrażliwej skóry może być za mocny jednak dla mnie był okej. 
2. Szampon do włosów Balea- ładnie domywał włosy, nie obciążał, był delikatny i miał bardzo fajny zapach. Nie plątał włosów.
3. Farba do włosów Joanna 213 srebrny pył. 


4. Lirene 3w1 żel myjący+ maseczka+peeling. Używałam jako peelingu i żelu do mycia twarzy. Jako maseczka było to za mocne. Ładnie oczyszczał jednak redukcji przebarwień nie zauważyłam.
5.Żel do higieny intymnej Intimea.
6. Żel do mycia twarzy BeBeauty, bardzo fajny, delikatny. Świetnie zmywał makijaż i w żaden sposób nie zaszkodził.


 7. Krem do twarzy Lirene Youngy20+. Ładnie nawilżał, nie podrażniał. Nie zapychał i miał całkiem ładny zapach. Zauważyłam, że praktycznie każdy krem Lirene mi odpowiada :)
8. Krem do rąk Pharmaceris. Bardzo tłusty, skoncentrowany przez co świetnie natłuszczał i nawilżał dłonie. Nie kleił się i bardzo fajnie poprawił kondycje dłoni.
9. Mleczko do mycia ciała Lirene. Oliwka i ekstrakt kokosa, pięęęękny zapach. Nawilżał całe ciało i miałam wrażenie, że nie trzeba później balsamować skóry. Świetny.


Na końcu drobiazgi. Zwykły zmywacz do paznokci, jak zwykle kupiony wtedy kiedy nie ma innego. Trzy tusze do rzęs, My Secret- świetny, na pewno kupie ponownie, nie sklejał rzęs i miał wygodną szczoteczkę. Avon SuperFull- cieniutka szczoteczka jednak bardzo szybko wysechł i się nie nacieszyłam. Kobo- zbyt duża szczoteczka, która nabierała za dużo tuszu i sklejała rzęsy. Korektor rozświetlający Illumines z Joko- świetnie rozświetlał pod oczami. 

To by było na wszystko. W tym miesiącu mam zamiar zużyć więcej pielęgnacji i zrobić porządek w kolorówce. A was serdecznie zapraszam do zakładki Wymiana, są tam kosmetyki, których chcę sie pozbyć, mam ich za dużo i oddam praktycznie za jedną rzecz :) Czekam na maile. Buziaki!

17 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa tego żelu do mycia buzi z Biedronki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. peeling Balea też niedawno wylądował u mnie w denku ;) moim zdaniem wcale jakoś rewelacyjnie nie zdzierał, ale zapach był świetny :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba dużo zależy od skóry ;)

      Usuń
  3. A u mnie to mleczko do mycia Lirene średnio się sprawdziło, dodatkowo bardzo szybko je zużyłam. Jakieś mało wydajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie starczył na około miesiąc :)

      Usuń
  4. Żel do mycia z BeBeauty kupiłam z ciekawości micelarny ;) Obecnie używam normalizujący żel-peeling i bardzo go lubię ;)
    A Balei jabłko cynamon właśnie sobie zażyczyłam - wkrótce i ja będę mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam tego myjadła z Biedronki, jednak równie tania emulsja z Anidy pobiła ją na głowę :)
    A mleczka z Lirene kuszą z wielu blogów i chyba najwyższa pora się na któreś skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi się właśnie kończy mleczko z Lirena. FAKTYCZNIE CUDNIE PACHNIE.

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem dużo tego, ja niestety jeszcze nic z Balea nie miałam chociaż strasznie mnie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak masz okazje to polecam nowa farbe z Joanny - są w takim morskim opakowaniu :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj ja miałam tusz SuperFull z AVON i u mnie z pół roku służył dzielnie i mi właśnie ta malutka szczoteczka bardzo odpowiadała :) A teraz jeśli chodzi o żel do higieny intymnej to na Lactacyd się przerzuciałam bo ostatnio coś Ziaja mnie uczuliła a on jest bardzo łagodny :) Fajne zużycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez teraz czaję się na Lactacyd :)

      Usuń
  10. Wow, spore zużycia u Ciebie kochana :))

    OdpowiedzUsuń